Serwis o muzyce - teksty piosenek, zespoły, albumy muzyczne arrow Wywiady arrow Happysad - Wywiad
Happysad - Wywiad
Happysad: 'bo punk rock wciąż świeży i żywy!'
05.09.2004

Autorka: Kamila "Lilly" Nawrot

Jestem rodowitą Poznanianką. Jakby na to nie patrzeć, musiałam się kiedyś zetknąć z muzyką Pidżamy Porno. W moim przypadku był to strzał w dychę. Lata mojego buntu młodzieńczego przypadły akurat na czas największych hitów PP. To było prawdziwe punk-rockowe szaleństwo, w prawdziwie nieprzystosowanym już do tego klimatu świecie. Ale nie na próżno śpiewali oni o outsiderach ;-) I tak już mi zostało. A teraz polski punk rock w doskonałym wydaniu ponownie atakuje moje uszy...
Któregoś dzionka o 4 rano usłyszałam w rockowej rozgłośni radiowej kawałek "Zanim pójdę". Przekonana, że mam do czynienia z kolejnym projektem Pidżamy Porno, weszłam do internetu sprawdzić, kiedy przegapiłam tak genialną premierę. I ot zaskoczenie. happysad. Nie mogłam z tymi chłopakami nie pogadać choć chwilę.

9 lipca 2004 ukazał się Wasz debiutancki krążek "Wszystko Jedno". To szmat czasu w porównaniu z faktem, iż zespół istnieje od 1995 roku. Co Was tak wstrzymało? Cóż za historia kryje się za horyzontem?

Widzisz. Ludzie troszke opacznie odczytują historię umieszczoną na naszej stronie internetowej i do twórczości obecnej wliczają to co robiliśmy w liceum w Skarżysku, chociaż były to projekty zupełnie odbiegające od klimatu obecnego. Nie chcemy odcinać się od tego co było kiedyś, stąd też te informacje widnieją na stronie. Chcieliśmy pokazać jak to wszystko w nas się rodziło i jak do tego doszło. Na studiach prawie wcale się nie widywaliśmy i prawie wcale nie graliśmy, bo też nie było ku temu sposobności. Pod koniec studiów urodziło mi się w głowie parę pomysłów na piosenki i postanowiliśy, że uwiecznimy je tak na pamiątkę, coby dziatwa miała jakąś pociechę z ojców, że to niby zdolni byli. Nie myśleliśmy wtedy, że uda się to jakoś rozprzestrzenić po świecie i co więcej, że to może mieć jakiś odbiorców. Także podchodziliśmy do sprawy bardzo z dystansem. Okazało się, że utwory rozeszły się pocztą pantoflową po polsce jak komary po bagnach. Wtedy pomyśleliśmy też, że może zbierzemy się w sobie, i metodą hobby pociągniemy sprawę grania dalej. I tak to wyglądało. Dlatego też jeśli bawimy się w daty, to ustaliliśmy sobie, że początek roku 2004, kiedy to nagraliśmy pierwszą demówkę z 5 utworami, będzie umowną datą powstania zespołu. Dodam jeszcze, że w obecnym składzie gramy od lipca 2003 roku i póki o na zmiany personalne się nie zapowiada.:)

Dlaczego zmieniliście nazwę grupy i wprowadziliście taki rygor, jeśli chodzi o pisownię?

Nazwę wzięliśmy od projektu, który tworzyliśmy niegdyś w naszym liceum w Skarżysku. Ktoś powiedział, że tacy jesteśmy weseli na co dzień, a takie mamy smutne piosenki – no i zapodałem nazwę opisującą ów rzeczy stan – HAPPY SAD GENERATION. Przeszło. Przy nagraniu demówki pomyśleliśmy coby może wykorzystać isnitejącą nazwę lecz nieco ją uprościć i tak stanęło na happysad. Nazwa jest conajmniej dziwna, toteż na najróżniejsze sposoby ją pisano, i tak: Happy Sad, HappySad zdarzały się też takie historie jak "Happy Said"...irytowało nas to jak cholera;). Nawet chcieliśmy zmienić nazwę, ale jakoś nas tak ludzie już kojarzyli, także uznaliśmy, ze nie ma sensu. Napisaliśmy więc na stronie, że nazwę "happysad" piszemy pod rygorem nieważności łącznie i małymi literkami - tak na przekór, coby nie było wątpliwości. A i tak każdy pisze jak chce;)

Zagraliście już całkiem sporo koncertów. Który i gdzie przywołuje Wam najszerszy uśmiech na ustach?

Mnie osobiście koszmarem trąca koncert w Łodzi na Lumubowie. Graliśmy wtedy przed Kultem, i nie chodzi o to, że nie wyszło, czy że się nie spodobaliśmy, czy może catering nam nie podszedł, nie...po prostu dwóch bardzo gorliwych konferansjerów zapowiedziało nas jako Kult, i na scene weszliśy na dość intensywnym pomruku zdziwienia wśród publiczności. Ludzie niemiłosiernie wołali "KULT,KULT,KULT" także nie mogliśmy oprzeć się przekonaniu, że powinniśmy już spakować nasze biedne gitarki i iść się gdzieś przejść. Mówiąc delikatnie mieliśmy ciepło. Szczerze powiem, ze nie wiem jak to się stało, że w końcu zostaliśmy na scenie, że nas nie zniosły jakieś służby medyczne. Ostatecznie skończyło się szczęsliwie bo nawet bardzo ładnie nam wyszło i ludzie sprawiali wrażenie zadowolonych - no ale ślad na psychice został i teraz wozimy ze sobą specjalistyczny sprzęt do stanów przedzawałowych. Głównie z uwagi na Cegłę, który mało co nie zszedł biedaczyna. No ale było też kilka innych, z których się dziś śmiejemy. Były koncerty co to na nie sprzętu nie wzieliśmy albo też bez sprzętu wróciliśy. Na przykład koncert-pomyłka w jakiejś kręgielni pośród dwóch setek dresa - miła trauma. Koncert na żywo w temperaturze 2 sopni celcjusza, koncerty bez wokalu albo z samą stopą nagłośnioną...eh...jest tego troszke;)

Wasz klimat muzyczny często porównywany jest do twórczości Pidżamy Porno. Skąd ta fascynacja? I co przygotowaliście na obronę przed zarzutami fanów Pidżamy, że "jesteście tylko kopią"?

Wesołe jest to, że wśród fanów PP jest masa ludzi, którzy bardzo nas polubili. I to oni zazwyczaj tworzą front przeciwko zarzutom o kalkowanie czy jak to tam nazwiemy. Nasza twórczość jest stanowczo delikatniejsza od PP, zarówno w warstwie lirycznej jak i muzycznej. Kilka osób zarzuca nam jawne zrzynanie - co według nas jest już lekką patologią postrzegania muzyki. Jeśli ktoś słyszy w tym Pidżamę Porno, T-Love, The Clash czy Myslovitz to nawet prądem nie przekonasz go, że jest inaczej. I słusznie. Niech każdy odbiera to na swój sposób. Ogólnie ujmująć sprawę jest tak, że bliżej nam do polskich kapel, których od kiedy pamiętam byliśmy fanami: Kult, Pidżama Porno, T-Love, Pabieda, KSU, Brygada Kryzys itp. A, że te wyrosły z zachodnich, których byli fanami, to można powiedzieć, że jest to taki swoisty powrót do korzeni. Taki rodzaj muzycznego drzewa genealogicznego. Tyle, że dziś czasy są troszkę inne od czasów, w których każda z tych kapel powstawała. Zmieniają się poglądy, podwaliny buntu, okoliczności, miasta, wsie, wszystko się zmienia…toteż i my inni po trosze jesteśmy. Zresztą, obecnie kapele takie jak Kult – także o innych rzeczach traktują, niźli robiły to wcześniej. Wszyscy jesteśmy na innym punkcie krzywej niż kiedyś. Także i inną kapelą niż PP jesteśmy. Podobieństwa słychać, bo prawdopodobnie tak samo jak oni, nie jesteśmy muzycznymi wirtuozami, nie umiemy śpiewać, ale chcemy żeby to było bezpretensjonalne, szczere i przede wszystkim wiarygodne. Siorbiemy z tej samej esencji. Dwie gitary, perkusja, bas, swojskie melodyje, teksty natury młodzieńczego zniewolenia, wokalista z trudem panujący nad głosem - to wszystko się tak cyklicznie powtarza;)

Wróćmy do płyty "Wszystko Jedno". Skąd w ogóle pomysł na taki tytuł? Nawiązuje do jakiegoś aspektu Waszego życia?

Z tytułem to był pomysł kolegi. Chcieliśmy żeby był on wyrazem naszej lekkiej dekadencji i nihilizmu. No i ta propozycja w pełni nam podeszła. Po za tym często się mówi – „Co puścić?” – a w odpowiedzi pada - „wszystko jedno”. Może to akurat zachęci kogoś do włączenia tej płyty:). Niektórzy snują domysły o rzekomym odniesieniu się do Nevermind – Nirwany. No ale niestety, na tyle zmyślni to my nie jesteśmy;)

Wasz pierwszy singiel to "Zanim pójdę". Dlaczego taki wybór?

No tu sprawa jest prosta. Tak zadecydował zespół.

Skąd czerpiecie inspiracje do tekstów swoich piosenek?

Inspiracje ku nim są przeróżne. Czasem jakaś nieprzygoda kumpla, czasem jego życiowa dolegliwość, czasem cytat z filmu lub kobiety ze sklepu, a czasem samo się jakoś uroi. Są to obserwacje z podwórka, życie nasze i naszych bliskich. Czasem coś globalnego wskoczy, ale zazwyczaj to tematy mikro – ale jak uważają ludzie – bardzo uniwersalne, to znaczy trafiają do różnych ludzi w różnym wieku. Czasem zadziorne, czasem sentymentalne i refleksyjne. Wychodza zazwyczja naturalnie, jak to mówią, ni z gruchy ni z pietruchy:) Pozdr




Oferta Neofit.pl

NAVIX 07

NAVIX 07

849 zł

Logowanie

Login

Hasło

Zapamiętaj mnie
Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? Załóż je sobie

Goscimy

Aktualnie jest 6 gości online
Meridia środki gaśnicze formy meble wypoczynkowe auto forumDowcipy | Dowcipy | życzenia na dzień babci | Koty | System
pozycjonowanie stron | Tapety na telefon | fotele masujące | germany phone card | wieszaki | Bilety lotnicze | kazimierz dolny | LastMinute | Perfumeria | Śmieszne obrazki i fotki